-
Poniedziałek, 14 maja 2012
-
afterworkowo.
-
leniwie.
-
Czuję się jakoś tak wypoczęta... ? Niemożliwe wręcz po takim maratonie w pracy. No ale cieszę się! czas na #kawa i #śniadanie
-
-
Piątek, 11 maja 2012
-
[^ikari] no ale gorzej niż w Łodzi już chyba być nie może... ? a może może??
-
relaks z D. po pracy. na tarasie. z herbatką.
-
out do #praca
-
no to #kawa.
-
[^kumiko] no i do tego wszystkiego jeszcze umrę śmiercią głodową, bo jako dobra żona czekam z obiadem.
-
Panie Domie, kocham Pana za pana chłodne wnętrze, tak bardzo kontrastujące z tym upałem na zewnątrz. Idę po skarpetki, bo katara nie zniese.
-
Zniecierpliwienie i żądza wiedzy. D.! Przyjeżdżaj!
-
#kumisłucha
-
Zatęskniłam. Więc jestem.
-